Vivian podpisała dokumenty rozwodowe bez jednej łzy. Jej były mąż był pewien, że załamie się na widok jego ciężarnej kochanki. Ona jednak spokojnie wstała, zabrała torebkę i opuściła salę sądową.
Przed budynkiem czekał na nią luksusowy Aston Martin. Zaskoczony mężczyzna wybiegł za nią i zapytał, do kogo należy samochód.
— Do mnie — odpowiedziała Vivian.
Dopiero wtedy wyznała, że odziedziczyła rodzinną firmę i ogromny majątek. Przez całe małżeństwo ukrywała bogactwo, ponieważ chciała być kochana za to, kim jest, a nie za pieniądze.
Jej były mąż zrozumiał, że porzucił lojalną i odnoszącą sukcesy kobietę dla obietnicy łatwiejszego życia. Vivian wsiadła do auta, pożegnała go ostatnim spojrzeniem i odjechała, zaczynając życie bez kłamstw i zdrady.